Biżuteria na zimową (nie)pogodę

AlaW_Kruk_110914_0420

Zawitała do nas zima, a wraz z nią śnieg, lód i wiatr zamrażający wszystko, co spotka na swojej drodze. I chociaż nie przepadamy za pogodą, która obecnie panuje za oknem, wciąż musimy dbać o swój wygląd i godnie prezentować swoją kobiecość. Mimo, że mrozy nie pomagają w utrzymaniu nienagannej fryzury czy makijażu, istnieją sposoby, aby nadal świetnie się prezentować. Wystarczy wiedzieć, jaką biżuterię założyć, kiedy temperatury spadną poniżej 0°C. Sprawdź, czy w taką pogodę lepiej sprawdzą się delikatne czy może mocne dodatki.

Subtelne pierścionki zastąpią drobne naszyjniki

Kiedy na dworze szaleje wichura, lepiej odpuścić biżuterię na cienkich łańcuszkach. Ulubione naszyjniki z zawieszkami i bransoletki celebrytki zostaw w domu, bo mocny powiew wiatru może je zerwać. Poza tym, niewielkie dodatki będą słabo widoczne spod grubego szalika, który jest obowiązkowym elementem zimowej stylizacji. Łańcuszki i sznureczki powinny teraz ustąpić miejsca pierścionkom. Te z kolei mogą być filigranowe, bo noszone na palcu dobrze się trzymają, a dzięki temu nie grozi nam ich utrata.

pierscionek-fado-2

Zimowe dodatki nie muszą być jednolite. Dużo lepiej wyglądają dwa pierścionki w kontrastujących kolorach, ale podobnych stylach. Na palcach jednej ręki można nosić jednocześnie białe i czarne ozdoby pod warunkiem, że łączy je dany element, np. cyrkonie. Srebrny model z kolekcji Fado posiada oczko, które ze względu na swój kształt doskonale wygląda na środkowym palcu. Obok niego, na palec serdeczny, warto jest założyć dodatek w zupełnie innym odcieniu. Rodowany na czarno pierścionek z tej samej kolekcji rewelacyjnie uzupełni biżuterię z oczkiem. Ozdoby nie przyćmiewają się wzajemnie, a wyraziste białe cyrkonie połyskują, jak śnieg.

pierscionek-fado

Delikatne kolczyki, ale tylko na sztyfcie

Zima nie powinna sprawiać, że całkowicie rezygnujemy z naszej ukochanej biżuterii. O ile naszyjniki można zastąpić modnym szalikiem w kratę, dla kolczyków nie warto szukać alternatywy. Spod czapki będą ładnie widoczne nawet te subtelne modele. Żeby mieć pewność, że ozdoby pozostaną w naszych uszach przez cały dzień, wybierzmy modele na sztyfcie. Długie kolczyki mogą się zahaczać o wełniane materiały, a włosy pod wpływem wiatru mogą się w nie zaplątać.

Jeśli chodzi o wzory, tu mamy pełną dowolność. Decydujmy zgodnie z naszym stylem i nastrojem, jaki towarzyszy nam danego dnia. Gdy jest za zimno, możemy postawić na sztyfty w kształcie jaskółek. Pamiętajmy jednak, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc prawdopodobnie uroczy symbol w uchu nie przegoni srogich mrozów. Bez wątpienia może za to umilić nam zimowy dzień. Małe kolczyki są bardzo twarzowe i będą znakomicie wyglądały, gdy podkreślimy je srebrną kreską na powiece. Eyeliner w tym kolorze pasuje nie tylko do biżuterii ze srebra. O tej porze roku pięknie komponuje się z aurą panującą na dworze, więc śmiało używajmy go na co dzień.

belive

Intensywne opady śniegu często psują nawet najbardziej trwały makijaż. Mokra twarz i posklejane włosy nie są naszymi przyjaciółmi, dlatego starajmy się nie dopuszczać do takich sytuacji. Jeśli jednak nie zdołamy skryć się przed zimową wichurą, nasz wygląd mogą uratować kolczyki pokryte złotem. Złoto rzuca się w oczy, więc istnieje szansa, że ozdoba przyciągnie więcej uwagi, niż nasz rozmazany make up. Wybierzmy model na sztyfcie, na przykład drobne puzzle z kolekcji Believe.

kolczyki-belive

Po więcej biżuterii na zimę i nie tylko zapraszamy do butiku Ani Kruk.

 

AK-TEAM