Backstage – Ania Kruk AW2013

IMG_20131031_194331 (1)

Odwieczny dylemat: publikować czy nie publikować? Zdjęcia zza kulis odzierają sesję z jej magii, z klimatu, który kreuje się specjalnie na potrzeby sesji czy właśnie nie – są fajne i ciekawe, bo pokazują złożoność całego procesu, przygotowania, pracę włożoną w każde zdjęcie. Inaczej wyglądają modelki nieumalowane, inaczej w pełnym makijażu i zrobionej fyzurze, a jeszcze inaczej na zdjęciach. Kiedy przenosimy się ze swojskiego 3D w płaskie 2D, dzieje się coś magicznego, inaczej zachowują się kolory, kształty, formy. Błyska flesz, i uwieczniony zostaje tylko wycinek tego małego teatru, który dla Was zbudowaliśmy. Spojrzenie, gest, uśmiech uchwycone w tej jednej sekundzie. To co znalazło się poza kadrem nie istnieje, zostaje wymazane.

Wymazane? HA! Nie w dobie smartfonów. Przed iPhonem nic się nie ukryje! (Nie żebym miała iPhona, bo nie mam – ale brzmiało lepiej niz “Sony Xperia” … ). To co miało wstydliwie kryć się w cieniu wychodzi na pierwszy plan. Gdzieś jest bałagan, kubek z niedopitą kawą, karton po pizzy, którą zamówilismy w przerwie. Życie.

I wiecie co? Ja właśnie lubie to życie i ten bałagan. Więc publikuję.

backstage1backstage2IMG_20131031_193840

Taka sesja fotograficzna też przede wszystkim jest długa. Malowanie, czesanie, dobieranie biżuterii – wszystko razy dwa – bo mamy dwie modelki. Raz robimy zdjęcia razem, potem każdej osobno. Wszystko się przedłuża, szukamy odpowiedniego ujęcia, koncepcji. Zakładamy więcej biżu, zakładamy mniej. Poprawiamy włosy, jednak zmieniamy sukienkę. Czas, czas, czas, wszystko trwa wieki! Pracujemy w tej chwili z Adelą. Schodzę na chwilę z planu, zaglądam do naszej mini garderoby. A tam Ola, druga z naszych modelek, skulona na krześle z książką. I to jest dopiero efektywne wykorzystanie czasu! Love it! :*

Pozdrawiam,

IMG_20131031_194825

Leave a Comment.