Tour de Pologne 2013, czyli z wizytą w butikach

family_kolaz_3_kwadrat

Lubicie kultywować małe tradycje, coroczne zwyczaje? Ja bardzo. Przywiązuję się do ludzi, do miejsc, do moich małych rytuałów. Tysiąc razy wracam do ulubionych książek, mam ulubione knajpki i kawiarnie. Czasami na przekór rzeczywistości – życie idzie dalej, wszystko się zmienia, ale i tak trzymamy się naszych rytuałów. Liceum kończyłam wieki temu, ale naszą paczką zawsze spotykamy się przed Świętami, żeby złożyć sobie życzenia – nie ważne jak trudno zgrać terminy. Nie mieszkam już w El Masnou (pod Barceloną) od prawie dwóch lat, ale kiedy tylko tam jestem, najbardziej cieszę się właśnie na te małe przyjemności, które były związane z naszym życiem TAM. Wpadamy do “La Luna” na pyszne naleśniki, a potem idziemy do Calandrii – naszego wioskowego kina, gdzie nadal są czerwone, pluszowe kurtyny, a pan sprzedający bilety zna mojego narzeczonego od dziecka i jak jest bardzo słaby film to wpuszcza nas za darmo, bo “nie warto za coś takiego płacić” ;)

Boże Narodzenie to dla mnie właśnie taki moment, kiedy zwyczaje i rytuały są szczególnie ważne.

Również w naszej firmie. Mamy taką tradycję, która sięga już wielu lat wstecz, którą zapoczątkowali nasi rodzice w W.Kruku. Co roku, tuż przed Gwiazdką, kiedy jest największy ruch, dołączamy na parę dni do naszej załogi w sklepach, i osobiście stajemy za ladą, sprzedajemy biżuterię, rozmawiamy, doradzamy. Moich rodziców można było zawsze w grudniu spotkać w salonie W.Kruk na ul.Paderewskiego w Poznaniu, mój brat i ja również od liceum pracowaliśmy w grudniowe weekendy w którymś z naszych poznańskich sklepów. Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia to już drugi rok, kiedy kontynuujemy rodzinną tradycję, ale w butikach ANIA KRUK. Nasi rodzice są równie zaangażowani jak Wojtek i ja – tylko, że tym razem objeżdżamy całą Polskę, nie tylko Poznań. Na naszej ścianie w kuchni już od tygodnia wisi cały grafik, kto, kiedy i gdzie jedzie ;)

Jak za każdym zwyczajem, za tym również kryje się wiele znaczeń. Dziewczyny w naszych butikach są na pierwszej linii frontu, mają bezpośredni kontakt z Wami – naszymi klientami. To jest ogromna wartość, być z nimi, móc rozmawiać, słuchać ich uwag, obserwować reakcje klientów. Oczywiście, nie tylko obserwuję. Mimo, że nie mam tak dużego doświadczenia w sprzedaży jak nasze dziewczyny, często wyrywam się do przodu, przedstawiam się i razem z klientami szukam tego idealnego prezentu pod choinkę. Bardzo sobie cenię te doświadczenia. To kopalnia wiedzy – o tym, co jest dla Was, jako naszych klientów ważne, na co zwracacie uwagę, co się podoba, a co nie. To jest dla mnie ogromną inspiracją nie tylko jako dla projektantki, ale też osoby prowadzącej firmę – w głowie wszystko pracuje: co można ulepszyć, jak pokazać nasze pomysły, jak o nich lepiej opowiedzieć.

24 grudnia do ostatniej chwili byliśmy w naszych butikach, już w Poznaniu, żeby zdążyć potem na rodzinną Wigilię. Dziękuję Wam wszystkim, którzy do nas wpadliście! Wesołych Świąt i do zobaczenia w Nowym Roku!

family_kolaz_3_kwadrat

Nasza rozpiska:
18.12 środa – Galeria Mokotów (Warszawa) – Mama + Tata
19.12 czwartek – Plac Unii City Shopping (Warszawa) – Mama + Tata
19.12 czwartek – Galeria Krakowska – Wojtek
20.12 piątek – Galeria Katowicka, Silesia City Center (Katowice) – Wojtek
20.12 piątek – Galeria Łódzka – Ania
21.12 sobota – Plac Unii City Shopping (Warszawa) – Ania
21.12 sobota – Galeria Jurajska (Częstochowa) – Wojtek
22.12 niedziela – Galeria Mokotów (Warszawa) – Ania
22.12 niedziela – Poznań Stary Browar – Wojtek
23.12 poniedziałek – Poznań City Center – Ania
23.12 poniedziałek – Poznań City Center – Wojtek
24.12 wtorek – Poznań Stary Browar – Ania

Misja: Boże Narodzenie 2013

aniakruk_kruk_prezent_bizuteria_gwiazdka

aniakruk_kruk_prezent_bizuteria_gwiazdka

Odliczamy. 20 grudnia, czyli 4 dni do Świąt. APOGEUM gorączki świątecznej!

Dla nas to najbardziej pracowity czas w roku. Wiecie, że spośród najpopularniejszych prezentów kupowanych na gwiazdkę, biżuteria znajduje się w TOP 3 ? Najchętniej kupujemy na prezenty: książki, kosmetyki oraz biżuterię. Zastanawiałam się dlaczego – i chyba wiem. Biżuteria wyraża nasze emocje, górnolotnie mówiąc: jest pięknem uwolnionym od funkcji, użyteczności, praktycznego wymiaru. Biżuterię kupujemy, żeby sprawić komuś przyjemność (albo sobie), wyrazić nasze uczucia. Jest spełnieniem marzenia, kaprysu, zachcianki – a nie potrzeby. I za to ją tak cenimy. Biżuteria ma sprawić, żeby życie było piękniejsze, żebyśmy MY były piękniejsze :) Dlatego jest tak wyjątkowym prezentem, bo wszyscy wiedzą, że przyjemniej dostać coś pięknego niż coś praktycznego!

Pamiętam jak mój tata kiedyś podarował mojej mamie na gwiazdkę komplet garnków (zdarzyło się raz, i już nigdy więcej nie popełnił tego błędu…). Ok, niby fajnie, bo praktycznie, ale kto chce dostać garnki na gwiazdkę?! Wyobraźcie sobie, z jednej strony garnki, nawet te najlepsze, z tysiącem super powłok, nieprzywierające, które w ogóle może jeszcze same gotują. Z drugiej strony naszyjnik, pięknie zapakowany, w błyszczącej różowej torebeczce ustawiony pod choinką. Macie jeszcze wątpliwości co sprawi więcej radości??? ;)

Kocham moją pracę właśnie za to, że mam przywilej tworzyć rzeczy, które spełniają marzenia i przynoszą ludziom tyle radości. To naprawdę super uczucie, szczególnie teraz na Gwiazdkę. Ostatnio spotkałam się z koleżanką na kawę w poznańskim “Ptasim Radiu”, i przez przypadek byłam świadkiem jak dwie dziewczyny dostały w prezencie biżu w naszej torebeczce. Nie mogłam dojrzeć, która to kolekcja, ale widziałam jak się cieszą, jak zadowolone i dumne stawiają nasze różowe torebeczki na stoliku.

I wtedy wiem, że warto siedzieć w pracy do wieczora, zarywać nocki i pracować w weekendy.
Dla Was! ♥

PS. Wy też się robicie tacy sentymentalni, gdy przychodzą Święta? Nic tylko obejrzeć po raz setny “Love actually”… ;)

SHE/S A RIOT by ANIA KRUK

SHE/S A RIOT by ANIA KRUK

Hej! Niespodzianka, którą zapowiadałam na blogu już opublikowana i śmiga po internecie. A na żywo mozecie ją zobaczyć na ul. Mokotowskiej 24, w SHE/S A RIOT General Store. Ale o co chodzi? Wypuściliśmy limitowaną kolekcję biżuterii SHE/S A RIOT by ANIA KRUK! Taki news :)

Co, jak, dlaczego? Już opowiadam.

Dawno temu, za górami, za lasami, w mieście stołecznym Warszawa, spotkały się dwie dziewczyny, dwie projektantki. Ewelina Kustra i ja. Trochę przez przypadek, przez wspólnych znajomych, postanowiłyśmy się spotkać i pogadać, bo jednej i drugiej po głowie chodziły różne pomysły. Czasem długo nosisz się z projektem, który kiełkuje gdzieś z tyłu Twojej głowy, aż spotkasz właściwą osobę, we właściwym czasie (no, jeśli świat byłby idealnym miejscem, to poznałybyśmy się ciut wcześniej – a tak to trzeba było pracować w szaleńczym tempie, żeby zdążyć przed gwiazdką…) i nagle wszystkie elementy robią “klik” i wskakują na właściwe miejsce. I potem bajka może się skończyć już tylko happy endem.

Ewelina Kustra to SHE/S A RIOT. Niezależna marka modowa, zadziorna i charakterna. Co widać po jej koszulkach z napisami i całej kolekcji ciuchów, którą stopniowo rozszerza o coraz to nowe elementy. Czapki? Czemu nie. Płaszcze? Robimy! Biżuteria? Aj, to już bardziej skomplikowany temat… No właśnie. I w tym momencie na scenie pojawiamy się MY! :)

Lubimy eksperymentować, bawić się modą. Znacie nas – co chwilę podejmujemy nowe wyzwanie. Lubimy marki niezależne, projektanckie, takie po prostu z duszą. Dlatego od dłuższego czasu chodził mi po głowie pomysł, żeby zaangażować się we współpracę z innym projektantem, który zainspirowałby nas swoją estetyką, stylem, ubraniami. Któregoś dnia wpadłam na kawę do showroomu SHE/S A RIOT na Mokotowskiej. I kliknęło. Tak po prostu. Właściwie po 15 minutach od poznania już zaczęłyśmy gadać o wspólnej kolekcji – co, jak, dlaczego, dla kogo :)

To wszystko zadziało się w dobrym momencie – nasza nowa kampania zimowa (sprawdźcie!) jest bardzo rockowa, bardzo RIOT. Tak samo nasze kolekcje: jest dużo błysku, łańcuchów, zawieszek, wybijanych ręcznie militarnych blaszek. Kolekcja SHE/S A RIOT by ANIA KRUK to krok dalej. Ewelina miała jasny pomysł: Ania, zróbmy biżu, które krzyczy: “Call the police!”. Czarno-złote. Bezkompromisowe. Pistolet i kajdanki, żadnego lukru.

Z mojej strony, zadbałam o to, żeby wszystko kręciło się wokół tych samych wartości, na które stawiamy w naszej biżuterii.

1. Wolność kreacji. Biżuteria, która się zmienia w zależności od Twojego pomysłu. Prosta bransoletka z czarnego silikonu, jeśli lubisz minimalizm. Do tego możesz dobrać nakładki, zawieszki, doczepić ich ile chcesz – i już ten sam wzór wygląda zupełnie inaczej! Masz już swoje ulubione zawieszki? Doczep je do łańcuszka. Też wyglądają świetnie :)

2. Niestandardowe materiały. Silikon. Kochamy silikon! Ale już trochę miałam dość, że nasi klienci kojarzą go tylko z kolorową biżuterią na lato. Czarny silikon pokazał się od zupełnie innej strony: wygląda bardzo stylowo zestawiony z błyszczącym złotem!

3. Ceny. Lubimy nosić po 3 pierścionki na ręce, po 5 bransoletek na nadgarstku. Od początku istnienia udowadniamy, że można w Polsce stworzyć (i wyprodukować) fajną biżuterię, która niekoniecznie musi kosztować majątek. Tą samą filozofię wyznaje Ewelina – chcemy, żeby nasze rzeczy były dostępne, żeby mogli je nosić ludzie na ulicach, a nie tylko wybrani z wybranych.

Praca nad kolekcją przeniosła się z Warszawy do Poznania – Ewelina wpadła do naszego studia, i zaczęłyśmy działać już konkretnie. To z tym, tak, nie, inaczej. Łańcuch, ale jaki długi? Ile sztuk? Jakie zapięcia? Dyskusja toczyła się również przez maile: wysyłałyśmy zdjęcia, długaśne elaboraty z 20 podpunktami. Potem pomysł na sesję zdjęciową: Ewe, może my same zapozujemy? Fajne dziewczyny, które zrobiły razem fajną biżuterię. Prosty pomysł, prosty komunikat. Autentyczny, prawdziwy. Co z resztą widać po zdjęciach: miałyśmy świetną zabawę malując się, pozując, śmiejąc do aparatu.

Ale już chyba za dużo gadam. Najpierw nie mogę się zabrać do pisania bloga, a potem jak już zacznę – nie mogę skończyć. Ladies&Gentlemen, I give you: SHE/S A RIOT by ANIA KRUK!

SHE/S A RIOT by ANIA KRUK

SHE/S A RIOT by ANIA KRUK

PS. Wrzucam Wam jeszcze fotki z wtorkowego spotkania w SHE/S A RIOT General Store na Mokotowskiej 24, na którym przedstawiłyśmy kolekcję dziennikarzom, stylistom i wybranym blogerom modowym. Działo się! Furorę zrobiły nasze ciasteczka pistolety :)

Limitowana kolekcja SHE/S A RIOT by ANIA KRUK jest w tej chwili dostępna w SHE/S A RIOT General Store na ul. Mokotowskiej 24 w Warszawie, oraz online: shop.shesariot.com

Tak na dobry początek współpracy :)

Omenaa Mensah dla Ani Kruk

Grudzień obfituje w nowości! Oprócz nowych kolekcji, mamy dla Was też innego rodzaju niespodziankę. Omenaa Mensah, znana prezenterka telewizyjna zaprojektowała dla nas szkatułki na biżuterię, które już możecie obejrzeć w naszym butiku w Galerii Mokotów, lub zamówić przez naszą stronę www (tutaj). Wszystko zaczęło się parę miesięcy temu, kiedy obie zostałyśmy zaproszone na konferencję dotyczącą kobiet prowadzących własne firmy. Omenaa od lat projektuje wyjątkowe szafy-dzieła sztuki pod marką AMMADORA, i o tym właśnie aspekcie swojej działalności mówiła na spotkaniu. Od razu umówiłyśmy się na kawę, i zaczęłyśmy rozmawiać o tym, jak można połączyć jej spojrzenie na mebel z naszą filozofią projektowania biżuterii.

W efekcie powstały trzy szkatułki: Walizka – dla współczesnej arystokratki, Plum – szalony mix kolorów i faktur, oraz New York – którą można personalizować wybierając dowolne zdjęcia na obicie. Fajnie? Więcej infomacji znajdziecie tutaj.

kiss!